Blog > Komentarze do wpisu
"Mam łóżko z racuchów" Jaclyn Moriarty

Dramatis personae:

Fancy Zing, lat 34, mężatka, matka. Pisze książki erotyczne, ale zamierza stworzyć powieść, która otrzyma nagrodę literacką. Tymczasem tworzy listy rzeczy, za które nie lubi swojego męża, Radcliffa. Pewnego dnia znajduje w sypialni podejrzaną wiśniową skarpetkę z wyhaftowaną stokrotką — czy to mozliwe, że Radcliffe ją zdradza?

Marbie Zing, lat ok. 28, siostra Fancy, urzędniczka. Ma wspaniałego chłopaka Vernona, ale wikła się w romans, którego nie chce, z mężczyzną, który jej nie pociąga.

Cath Murphy, lat ok.23, nauczycielka w szkole podstawowej. Zakochuje sie bez pamięci, ale za to z wzajemnością, w koledze z pracy, który jest ucieleśnieniem jej marzeń. Z jednym małym wyjątkiem.

Cassie Zing, lat 7, córka Fancy, uczennica. Nie lubi, kiedy ojciec nazywa ją "utrapieniem", lubi powtarzać "brzydkie słowa", czym doprowadza do szaleństwa swoją nauczycielkę.

'Listen' Taylor, lat 14, siostra Vernona, uczennica. Odrzucona przez koleżanki, znajduje tajemniczą Księgę Czarów, która — być może — działa. Czy możliwe, że jest odpowiedzialna za wszystko, co wydarza się pozostałym bohaterkom?

Do tego trzeba jeszcze dorzucić wielki Sekret Rodziny Zingów, który wiąże wszystkie bohaterki, świadome tego lub nie. Początkowo delikatnie sygnalizowany, przewija sie przez całą powieść i wyjaśnia dopiero na końcu. Nie należy się jednak nastawiać na książkę o tajemnicy, bo nie to jest tutaj clou, chociaż rozwiązania byłam bardzo ciekawa. Najbardziej jednak przypadła mi do gustu kwestia magicznej księgi  i wyjaśnienie jej pochodzenia.

Nie spodziewajcie się zwykłej "obyczajowo-romansowej" opowieści o miłości i zdradzie. Po taką nigdy bym nie siegnęła. To przedziwnie zakręcona, magiczna opowieść.  Ma niebanalnie budowany czas akcji — relacje bohaterek, dotyczące tych samych wydarzeń, rozjeżdżały się czasowo o kilka tygodni, żeby "zjechać się" w jednym szczególnym dniu, a potem rozminąć na nowo. Poczatkowo namieszało mi to w głowie, ale po pewnym czasie wszystkie "puzzle" wskakiwały na swoje miejsce, a wydarzenia widziane z kilku perspektyw nabierały całkiem nowych znaczeń.

Wielbicieli Australii uprzedzam, że zbyt wiele się o tym kraju nie dowiedzą, powieść jest na tyle uniwersalna, że moglaby się dziać gdziekolwiek, chociaż — zabawny jest obraz Sydney sparaliżowanego opadami śniegu (4 cm) i temperaturą, która spada do... 0 st.

Wciągnęła mnie ta książka i zachwyciła. W pewien sposób kojarzyła mi się z lekko naiwną, ale bardzo pozytywną książką Anny Gavaldy "Po prostu razem". Nie jest dla każdego, niektórym sposób prowadzenia narracji może się wydać irytujący, ale warto spróbować. Bardzo polecam.

poniedziałek, 05 lipca 2010, lilybeth

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Eireann, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/07/05 14:04:47
Brzmi to intrygująco :). Coraz bardziej utwierdzam się w postanowieniu, aby sięgnąć po każdą książkę z "Serii z miotłą".
-
lilybeth
2010/07/06 11:45:40
Eireann, w tej serii na pewno wychodzą bardzo ciekawe pozycje, chociaż to dopiero trzecia, którą przeczytałam, a pierwsza, która mnie naprawdę zachwyciła. Ale widzę jeszcze sporo wartych uwagi. Pozdrawiam :)
-
m.tucha
2010/07/06 23:37:47
Znowu seria z miotłą!!!!!!! Już gdzieś czytałam pozytywną recenzję tej książki i chcę ją mieć na wczoraj :)
-
lilybeth
2010/07/07 09:36:34
Tucha, tak, znowu :) A niedługo będzie jeszcze jedna :) Książkę gorąco polecam, ja czytałam i pozytywne, i negatywne recenzje, ale bardzo się cieszę, że po nią sięgnęłam. Na pewno będę do niej wracać, bo nadal się uśmiecham na wspomnienie treści - jakoś tak mi się pozytywnie na duszy robi.
-
maniaczytania
2010/07/10 20:18:42
Też ją mam na półce, ale jakoś do tej pory się nie zabrałam za nią - teraz chyba przesunie się na czoło :)
-
maioofka
2010/07/12 19:06:41
Ten tytuł kupiłam tylko ze względu na "miotłę" na okładce i mam nadzieję, że nie zawiedzie mnie ;) Opinie są tak różne...
-
Gość: , *.imp.lodz.pl
2010/07/13 09:15:01
Maniaczytania - powiedziałabym, że to dobra lektura na taki upał, ale to zależy od upodobań "wakacyjnych", niektórych chłodzi powieść o kobiecych dylematach i tajemnicach, innych Szekspir :)

Maioofka - bo to nie jest książka, która przekona do siebie każdego, ale zawsze najlepiej przekonać się samemu :)
-
lilybeth
2010/07/13 09:16:20
To mówiłam ja - lilybeth :D
-
2010/07/13 20:36:07
Czytałam różne opinie, w jednym się pokrywają - trudny poczatek :)
To budzi wyzwanie:)
Pozdrawiam
-
lilybeth
2010/07/14 13:44:54
Mrsantares - początek był wyzwaniem, w istocie. Nie dlatego, że zły, tylko jest na tyle odmienny stylem od podobnych książek, że zaczęłam się zastanawiać, czy uda mi się wpaść w rytm opowieści, na tyle, żeby się wciągnąć. Ale udało się - nawet nie wiem, kiedy :)
kontakt: edytamo@gmail.com


Klasyka Młodego Czytelnika Spis moli


Co czytać?

Lubię czytać


Fight World Hunger